Ruch anarchistyczny
Ruch pracowniczy
Opowiadania
Publicystyka
Film
Art
Kulturka i odjazdy
Komix
Zrób to sam
Biblioteka Anarchistyczna
A.I.W.
Instytut Duch Miejsca
Anarchizm *Idee*Praktyka

Czarny Brzask
Inny Świat
Red Rat
Ha!art
Krytyka Polityczna
Jirafa Roja
Książka i Prasa
Vega!POL
Okultura
Obywatel
Akademia Magii
g.a.s
B.I.A
P.N.R.W.I
Likwidator
Gadżety
Pocztówki

Ksiązki
Broszury
Pisma
Scena artowa
Filmy VCD
Muzyka
Inne CD


Popieram Anarchizm

Urodziny Szelesta!

Tego roku 15 latka zwarta i gładka, szelestowych istnień, serca i wątroby westchnień, łap klejem upapranych wszystkich naszych członków wyklejanych.

Zarazem wszelkich naszych późniejszych poszukiwań i siebie realizacji (pewnie też oszukiwań i kreacji). Bo tak nas prowadziło bywa, że w sobie, ze światkiem kłóciło, bo w tym tak sceniczne perturbacje (kabarety, odczyty, na ryjach pogrywania), jak wydalnicze przesłania (Trojka i okolicznościowe drukowania).

Zamęt, chaos, porządek świata - witraże kolaży złożone z jednostek, dążeń, idei i z życia wpływu witalnych sił. Czy to powód jaki by obkleić się w klapę marynarki kombatanckimi bibelotami, modnymi obchodami (u nas tez ostro strzelano), pomnikowymi dziełami z onanistycznymi fajerwerkami.

Nie mamy na to usprawiedliwienia, na nic nasze tłumaczenia. Obchodzimy siebie to i obchody rozpoczęte jak grzechu jabłko naczęte, 15-latki ponętnej.

Ej w tym roku w rozkroku serwujemy publice pieczeń z jej samej, w sosie z klakierów zakrapiane mocno pędzonym alkoholem z tych co "w loży". Kto się ukorzy, tą tępą poddańczą zrzuci zasłonę i wyuczoną odgrywaniem rolę. O ja pierdole.

Bractwu naszemu nie brak odwagi, pokory, wina ale i przegina dupę wypina, NIP w PIP, PIN rymcicncin. No to nad ranem klin i żyj dalej lub giń. Nie zabraknie w milenijnym roku szoku, amoku, mroku, wydarzeń kultury z grubej rury, zjawisk towarzyszących, anomalii, sproszeń i towarzyszy, co się pozbierało latkami całe mrowie (kto się dowie). Nie odpuścimy sobie partyzanckich lofrowań, wywrotowych knowań i bombowych usiłowań. Już dość was tym kosić, a z siebie robić amebę. Patrzajcie i wysłuchiwajcie i zawitajcie, może razem coś nam się zrodzi (becikowe czeka, cyc pełen mleka). Rusza eka!

IMPREZY W RAMACH OBCHODÓW URODZINOWYCH

"Abramowszczyzna i nic na temat"

Miał, miał być festiwalos Szelesta, 15-latki zinoróbstwa, ale jakoś nie było. Może jednak był, tyle tylko, że bez fajerwerków, tortu, mszy uświęcającej odchody i spotkania z kombatantami. Pierwsze to słoneczko rozleniwiło, drugie to kompanieros w lekkim rozpadzie chwilowym. Ot polskie losy: emigracja zarobkowa, miłostki i za kratkami jeden kamrat. Swoją drogą zbyt wziął biedaczyna do serca szelestowe przykazanie, iż stawać się Szszszszyy można wszędzie i na wszystkim i okleił swój dowód osobisty. Obchody nadal trwają i się całkiem mają.

Na Abramowszczyźnie (24.08-27.08) w minimail formie miało miejsce zdarzenie jakiego nie wymienię. Tak czy siak odczyty w dużej mierze świeżych poezyj szaletowych jak i mały performer. Pod mylącą (a jednak nie) nazwą "Wystawa kolaży" odbył się wyścig pełen napięcia i wojażu czterech śmiałków na złomie rowerowym. Pomimo ryzyka utraty zdrowia (też psychicznego) i życia, czterech śmiałków stało się żywą wystawą kolaży. Publika doceniła to żywym zainteresowaniem i jak niegdyś na wyścigu pokoju ideologicznym zaangażowaniem. Był to dobry początek odbywających się następnego dnia sportowych zmagań. Podczas występów poetyckich wielu znużono, kilku przysnęło, jeden poszedł się dobić trunkami, reszta nie wiadomo czemu zastygła. Czynny był kramik z wydawnictwami "trojki" i toną innej makulatury, darmo rozdawano "Szelesta" (redakcja zbankrutowała).

Korzystając z miejsca chcielibyśmy nadmienić, iż zaczynamy jesiennie przymierzać się do stwarzania następnego numeru pisma. Spraszamy nieudacznych poetów, pismaków, plastików ze swą tfu-rczością by słali swe wypierdy na adresy trojkowe lub przybyli, jeśli poznańscy na spotkania szelestowi. Daleko wykraczające poza pisma zmowę. Od zaraz potrzebne: baletnice da da, złodzieje, bezwstydnice, prawdziwi geje Polacy, kwaszone ogóry, modelki i dwie kury nioski zamiast tego mogą być kaczory. Nadal mamy zamiar wydać zbornik wybranych stron szelestowych w książce i zarobić sporo kasy na wypasy. Mile widziane zrzuty i skanujące szpanerasy. No i będziemy co czas jakiś męczyć was wydarzeniami, śledźcie zgodnie z kościelnymi zapowiedziami i postępami komisji do spraw służb specjalnych. Oświecenie już blisko, byle energooszczędne. Nie odpuścimy też zaangażowanej loferki miejskiej i podczas jej upstrzymy miasto naszymi dziełkami i art-bzdetami.

Czasy sprzyjają
I nas znienacka podniecają
Nas mózg jak guma
Do żucia ciągle coś miętosi
I śmiech płaczem zanosi
Czy coś wnosi?
Czy też kosi?
O nic już nie prosi
Niechaj się staje - aje - je

Brygada Zecerska
Szelest korporejszyn TEJ

Wyścig Kolaży


4 marca 2006 r. (sobota), skłot Rozbrat
Spotkanie z czasopismami "Ha!art" i "Dik Fagazine"

Udział wezmą : Sławomir Shuty, Karol Radziszewski, Piotr Marecki

1. Promocja najgorszej książki roku 2005 "Produktu Polskiego" Sławomira Shuty + pokaz filmu "Luna" Shutego + pokaz slajdów Shutego

2. Promocja złotego wydania "Lubiewa" Michała Witkowskiego + wystawa Karola Radziszewskiego - artysty który opracował nowe wydanie głośnej książki Witkowskiego

3. Spotkanie z redaktorami Piotrem Mareckim ("Ha!art") i Karolem Radziszewski ("Dik Fagazine"), promocja czasopism oraz książki "Pospolite ruszenie" o czasopismach kulturalnych ukazujących się w Polsce po 1989 roku

KSIĄŻKA "PRODUKT POLSKI" SHUTEGO

Nowa, długo oczekiwana książka Sławomira Shuty™ formą przypomina podręcznik/katechizm: zawiera modlitwy, manifesty, medytacje, kolaże a nawet teksty naukowe. Proboszcz z Huty zastanawia się nad takimi pojęciami i zjawiskami jak "tożsamość", "ojczyzna", "kuracje odchudzające". Lektura obowiązkowa dla osób niesamodzielnie myślących. Książka uznana za najgorszą książkę 2005 roku.

FILM "LUNA" SHUTEGO

Tani film drogi. Czterech usiłujących zabawić się konwencjonalnie kolesi natrafia na swojej drodze na przeszkodę. Zapada zmrok, gasną światła. Co kryje dom?

Sławomir Shuty™ (ur. 1973) artysta intermedialny: pisarz, reżyser filmowy, fotograf, performer, twórca artzina "Baton". Jest autorem książek: Nowy Wspaniały Smak (1999), Bełkot ("Ha!art", 2001), Cukier w Normie ("Ha!art", 2002), Zwał (W.A.B, 2004) i Produkt Polski ("Ha!art", 2005). Wyreżyserował filmy: W drodze (2003) i Luna (2005). Pomysłodawca i menedżer cyklu performansów "Cyrk z Huty". W 2005 roku nagrodzony Paszportem "Polityki". Pochodzi z Nowej Huty, mieszka w Krakowie.

KSIĄŻKA "LUBIEWO" MICHAŁA WITKOWSKIEGO

Powieść pedalska, która wywołała ogromne dyskusje. W lutym 2006 na Walentynki ukazało się jej luksusowe złote wydanie opracowane przez Karola Radziszewskiego.

O "DIK FAGAZINE"

Nie ważne czy jesteś chłopcem czy dziewczynką, nie ważne czy jesteś homo czy hetero. Jeżeli kochasz facetów - to będzie Twój magazyn. Niekomercyjny. Niemasowy. Nietypowy. Inny od innych. http://www.dikfagazine.com/

Karol Radziszewski - ur. 1980 w Białymstoku. Dyplom na Wydziale Malarstwa ASP w Warszawie.
Maluje obrazy i murale, rysuje. Autor instalacji, akcji i filmów wideo.
Prowadzi bloga z polaroidowymi autoportretami. Współtworzy duet "Ute & Endi". Pomysłodawca i współtwórca Latającej galerii szu szu (www.szuszu.pl). Założyciel, wydawca i redaktor naczelny magazynu 'DIK Fagazine' (www.dikfagazine.com). Stypendysta Ministra Kultury (2002). Liczne wystawy indywidualne i zbiorowe w Polsce i zagranicą.


O KSIĄŻCE "POSPOLITE RUSZENIE" PIOTRA MARECKIEGO

Według Katalogu Czasopism w Polsce funkcjonuje obecnie ponad 500 pism kulturalnych, z tego ok. 170 skatalogowanych zostało jako literackie. Są to najczęściej niezależne, niszowe, niskonakładowe inicjatywy, które w znacznej mierze rozpoczęły działalność po 1989 roku, kiedy skończyło się odgórne sterowanie kulturą. Na książkę składa się 28 rozmów z redaktorami najważniejszych tytułów, zaś głównym tematem tomu są historie poszczególnych periodyków oraz ich oddziaływanie na rozwój najnowszej literatury.

Ilość czasopism wydawanych w Polsce przez małe ośrodki, niezależne stowarzyszenia, fundacje, osoby prywatne jest nieporównywalnie większa niż w innych krajach europejskich, gdzie najczęściej podobne inicjatywy są domeną dużych korporacji wydawniczych.
Jest to zatem opowieść o "pospolitym ruszeniu" w oddolnym kreowaniu kultury.

Piotr Marecki, "Pospolite ruszenie. Czasopisma kulturalno-literackie w Polsce po 1989 roku", Kraków 2005.

O "HA!ARCIE"
- interdyscyplinarny magazyn kulturalno-artystyczny ukazuje się od maja 1999 r. jako drukowany kwartalnik i od września 2001 r. jako internetowy miesięcznik. "Ha!art" to pismo o nowej kulturze: zajmujemy się przede wszystkim literaturą, filmem, nowymi mediami, kulturoznawstwem i religioznawstwem, a także muzyką, komiksem, teatrem, sztukami plastycznymi. Staramy się drukować teksty autorów, którzy wykazują się sporą wiedzą interdyscyplinarną. Pismo uznawane jest za jedno z najważniejszych mediów programowo prezentujących twórczość młodych ludzi w Polsce, stanowi także o obrazie młodego Krakowa (jeden z numerów nosił tytuł "Kraków potrzebuje świeżej krwi!"). www.ha.art.pl

Piotr Marecki (1976) - redaktor naczelny magazynu "Ha!art". Redaktor książek Tekstylia. O "rocznikach siedemdziesiątych" (2002, wspólnie z Igorem Stokfiszewskim i Michałem Witkowskim), Liternet. Literatura i internet (2002), Liternet.pl (2003). Mieszka w Krakowie.

IMPREZY, KTÓRE SIĘ ODBYŁY - RELACJE

10.02.06 r. Piątkowo odbył a się parapetówa Justyny-Beaty-Metysa na Łazarzu. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie to, że poza tradycyjnym w takich okolicznościach spotkaniem towarzyskim, imprezą i smakowaniem trunków, odbyła się też wystawa zdjęć z występów min. Teatru Tańca oraz 8 Dnia. Zdjęcia, wystawione w korytarzu wprowadzały wszystkich w klimat zatrzymanymi w obiektywie grymasami aktorów, rucem scenicznym, gestami...

Na krótko uraczono też szanownych gości, odczytaniem kilkunastu utworów publikowanych jak i niepublikowanych w Szelestowym zinie. A, że co poniektóre były pieprzne to i rozbawiły towarzystwo, które tym bardziej raczyło się zniesionymi dobrami.

Przez pierwsze godziny na jednym ze stołów, prezentowano wszystkie wydalone dotychczas numery Szelsetów. O dziwo znalazły one wnikliwych penetratorów i czytelników. Normalnie piątkowo spotyka się brygada zecerska, która wykleja szelestowo, więc mimo niesprzyjająchy ku temu warunkom powstawały jkoweś tfory. Co niektórzy znieśli już gotowe stronice wzbogacając większą część powstałego już pisma.

Nadmienić należy, że dla szukających wytchnienia od libacji i rozmówo odbyła się projekcja filmu Hydrozagadka.

Obyło się bez większych strat i poległych...

Książki
Czasopisma
Książki A - I
Książki J - R
Książki S - Z
Pisma A - I
Pisma J - R
Pisma S - Z
Michał Bakunin
Edward Abramowski
Piotr Kropotkin
Poznań
Inne miasta
Internet
A.I.W.
Biblioteka Anarchistyczna
Duch Miejsca
Art - zine Szelest
Artowa
Międzyosobówka


[strona główna]
[katalog] [dystrybucja] [inne wydawnictwa] [multimedia] [nowości w katalogu]
[jak zamawiać] [subskrybcja czasopism] [recenzje] [punkty sprzedaży] [alternatywny poznań] [ciekawe adresy] [kontakt]